piątek, 21 grudnia 2012

sobota, 15 grudnia 2012

Prolog


   Kim był Bartosz Kurek? To chyba wiedzą wszyscy. Może lepsze pytanie - kim nie był? Nie był człowiekiem, który lubił imprezy, alkohol i dziwki. Bartosz Kurek nie lubił wychodzenia z domu, śpiewania, a także świąt. Wolał siedzieć w domu, spać albo myć się. Miał bardzo dziwny nawyk mycia się nawet siedem razy dziennie. Gdy mu się nudziło, po prostu wchodził pod prysznic. Swoją pracę lubił, choć denerwowały go wieczne wyjazdy. Zdecydowanie był typem domownika. Uwielbiał surfować po internecie, nie stronił od oglądania przeróżnych filmów. Jeśli chodzi o gotowanie, to była to jego pięta Achillesowa. Jedyne, co umiał zrobić, to parówki i kanapki. Czasem jajecznica, ale zazwyczaj, gdy rozbijał jajko do patelni wpadały kawałki skorupki, więc przy jedzeniu musiał uważać, co po jakimś czasie zaczynało go denerwować, toteż częściej robił sobie kanapki. No chyba, że nie miał chleba. Jego mieszkanie było całkowicie normalne. Miał kilka uschniętych kwiatków, dwa pokoje, łazienkę z wielkim prysznicem, zepsutą pralkę  (więc musiał nosić rzeczy do pobliskiej pralni), kuchnia była malutka, zmieściła się tam tylko zmywarka, jedna szafka, kuchenka i lodówka, a i tak było niesamowicie ciasno. Czasem myślał nad zmianą mieszkania, ale gdy tylko zaczął to sobie wyobrażać, zdał sobie sprawę, że tak może być. Był strasznym leniem. Potrafił spać cały dzień ( ale oczywiście musiał się obudzić, by się umyć przynajmniej dwa razy w ciągu dnia). Jeśli chodzi o rodzinę, to Bartek pochodził z dobrego domu. Zawsze miał to, czego potrzebował i rzadko kiedy zdarzało mu się narzekać. Lubił wracać czasem do domu na rodzinny obiad. Bawił się wtedy z młodszym bratem, opowiadał rodzicom, co u niego słychać. Lubił też siedzieć w swoim starym pokoju i wspominać czasy, gdy był dzieckiem. Czasami był trochę infantylny, ale to w jego wykonaniu raczej było zaletą, a nie wadą. Miał mnóstwo przyjaciół i spotykał się z nimi dość często. W miłości nie miał szczęścia. Miał dziewczynę, może dwie, ale nic poważniejszego z tego nie wyszło. No i tak każdy skrywał w sobie kilka tajemnic. 
   A kim była Rozalia Przybysz? Była dziewczyną, którą Bartosz miał poznawać. 

_____
Nie wiem, co robię, ale dodaję. 

piątek, 14 grudnia 2012

Bohaterowie

Od razu uprzedzam, że to będzie coś krótkiego, smętnego i smutnego. 




Rozalia Przybysz, 24
"Hej, ja przed tobą się rozklejam, 
wcieraj ciepłe, lepkie wspomnienia,
tylko w tobie nadzieja,
teraz chore serce otwieraj
bez znieczulenia"


Bartosz Kurek, 24 
"Kocham i tęsknię,
chociaż to takie niemęskie"


____
Nie wiem, co z tego wyjdzie, być może nic.